Sprawdzamy zasilanie, kabel obrazu i to, czy maszyna w ogóle startuje.
Dwa zlecenia
W obu przypadkach sprzęt i program są wasze. My dokładamy ręce na miejscu: Lublin albo Toruń, w godzinach 8:00–16:00.
Nie piszemy go. Dostajemy instalator, konto, z którego wolno wgrać, albo płytę. Jeśli pliku nie ma, wstawienie kończy się na podłączonej maszynie — i mówimy to od razu, zanim wyjdziemy.
Sprawdzamy zasilanie, kabel obrazu i to, czy maszyna w ogóle startuje.
Otwieramy ten, którego używacie. Jeśli plik zniknął, mówimy, czego brakuje.
Wracamy do stanu sprzed wyłączenia korka, bez dokładania nowych narzędzi.
Składamy kable od nowa do gniazd, które w pokoju już są.
Granica
Nie wymieniamy całej pracowni na inny sprzęt i nie projektujemy sieci budynku. Jeśli gniazda w ścianie nie ma, podłączenia nie domykamy — i mówimy to wprost.
20-209. Biura w Lublinie bierzemy stąd.
87-100. Ten sam zakres: wstawienie albo powrót po awarii.
Poniedziałek–piątek, 8:00–16:00. Sobota i niedziela zamknięte. Godzinę na miejscu ustalamy dzień wcześniej.
Na wstawienie zwykle tak. Przy awarii zostajemy, aż próba przejdzie albo wiemy, czego brakuje.
Nie. Jesteśmy przy biurku.
Nie. Po próbie maszyna zostaje wasza, na swoim miejscu.
Najpierw gniazdo, potem program, na końcu próba przy was.Taka jest kolejność na miejscu